poniedziałek, 13 maja 2013

"Buszujący w zbożu"

Książka, bez której nie wyobrażam sobie życie. Od kilku lat jest nieodłącznym elementem wyposażenia mojego pokoju, myśli i plecaka w podróży. Życie głównego bohatera nie jest idealne, tak jak każde, ale ma to coś, co sprawia, że zaczynam wierzyć w ludzi. W szczerość, zaufanie, miłość (chociażby do kaczek). 
Moja książka pozaznaczana jest ołówkiem, podkreślam ulubione fragmenty, zaznaczam kartkami momenty, do których lubię wracać. Jest to jedyna książka, z którą tak się uosabiam. Uwielbiam przygody Harrego Pottera, ale Holden Caulfield, główny bohater książki z tytułu postu zawładnął moim sercem na zawsze.

Jest to wydanie, które przeczytałam pierwszy raz. Specyficzne dla niej jest słowo "cholerne", którego główny bohater nałogowo używa.

Nie wiadomo, jak wygląda główny bohater. Możemy go sobie tylko wyobrażać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz